Z „Na przełaj” szukali wiosny, znaleźli też… sztukę
Ci z „Na przełaj” w kwietniu 2026 r. wędrowali 3 razy. Szukali wiosny, znaleźli też… sztukę.
15 IV szukali oznak wiosny w dąbkowickich lasach, ale odkryli ją również w swoich sercach. Ryszard Kolary, szef koła turystyki pieszej „Na przełaj” z wdzięcznością za wielkie wsparcie ze strony współtowarzyszy wędrówek podczas wernisażu jego wystawy w dn. 11 IV 2026 r. w Muzeum w Łowiczu, przygotował dla nich… piknik w lesie.
Słodki poczęstunek nie uszedł im na sucho, bo 14-osobowa grupa przewędrowała tego dnia 7 km.
Tydzień później (22 IV) w grupie 9 osób również szukali śladów budzącej się do życia przyrody, ale tym razem w Lasku Miejskim. Jak się okazało, na tym terenie można również osiągnąć na trasie niezły wynik. 10-kilometrowy dystans pokonali z dwoma przystankami: na polanie z miejscem na ognisko (ale bez jego rozpalania) oraz w okolicy maneżu. Tutaj plenerową pogadankę dla uczestników przeprowadziła Irena Uczciwek, znana w gronie i na Łowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku, pasjonatka podróżowania po świecie. Tym razem opowiedziała o swojej ostatniej wycieczce do Niemiec, gdzie odwiedziła m.in. Hamburg, Bremę i Hanower.
Podczas ostatniej kwietniowej wyprawy (29 IV) pasjonaci wędrowania z „Na przełaj” okazali się też pasjonatami sztuki, a dokładniej malarstwa Ryszarda Kolarego. Ich celem stała się tego dnia wystawa jego obrazów w Muzeum w Łowiczu. Piękny wernisaż, który odbył się 11 IV 2026 r. przyciągnął wówczas tłumy ludzi, co może nieco utrudniało swobodne obejrzenie ekspozycji. Tym razem w ciszy i skupieniu delektowali się pięknymi pracami, o których zapewne sam autor mógł im więcej opowiedzieć. To twórcze spotkanie zakończyli przy kawie i ciastku w Sali Napoleońskiej w Restauracji Polonia. Frekwencja znakomita – 16 osób.


















