„Street art w Łowiczu i nie tylko” – wykład M. Kozaneckiej-Zwierz

Ma swoją muralową trasę Opole, może mieć i Łowicz! Na wirtualną wyprawę szlakiem sztuki ulicznej – nie tylko w polskich miastach – zabrała słuchaczy Łowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Marzena Kozanecka-Zwierz, historyk sztuki, wykładowca i przewodnicząca Rady Programowej ŁUTW.

Podczas czwartkowego wykładu 26 III 2026 r. opowiedziała o  historii tej dziedziny sztuki, przykładach jej realizacji na świecie, w Polsce, a przede wszystkim w Łowiczu.

Street art (sztuka uliczna) to szeroko pojęta twórczość artystyczna realizowana w przestrzeni publicznej – głównie na murach, budynkach i ulicach – często w sposób nielegalny lub półlegalny. Jako zaangażowana forma wypowiedzi ma często na celu komentarz społeczny czy polityczny, ale jest też formą ozdabiania miasta. Przyjmuje różnorodne formy i obejmuje m.in. murale (wielkoformatowe malowidła), szablony (stencil art), wlepki (naklejki), instalacje artystyczne oraz tradycyjne graffiti. Historia street artu sięga czasów starożytnego Rzymu, a nawet czasów prehistorycznych, bo „murale” tworzyli przecież ludzie pierwotni w jaskiniach.

Podczas prelekcji M. Kozanecka-Zwierz opowiedziała o początkach współczesnej sztuki street artu na świecie jako formy buntu i nielegalnej ekspresji w latach 60. i 70. XX wieku, głównie w Nowym Jorku. Jego twórcy, tacy jak Basquiat czy Banksy (najsłynniejszy, anonimowy artysta street artowy na świecie, pochodzący prawdopodobnie z Bristolu, tworzący od lat 90. XX w.),  spopularyzowali ten nurt, łącząc komentarz społeczno-polityczny z przestrzenią miejską.

Sztuka ulicy nie zawsze była uważana za prawdziwą sztukę, a wręcz przeciwnie – za wandalizm, ale podejście do niej znacząco się zmienia. Współcześnie jej wytwory odbierane jest nawet jako „żywe" galerie sztuki współczesnej, dostępne dla wszystkich mieszkańców i turystów 24 godziny na dobę, bez konieczności kupowania biletów czy odwiedzania tradycyjnych muzeów. Dzięki wielkoformatowym malowidłom na elewacjach budynków, a takimi są murale, sztuka wychodzi z zamkniętych instytucji wprost na ulice, ożywiając tkankę miejską i integrując społeczność. Dają one nowe życie nie tylko starym murom budynków, czy zapomnianym zaułkom, ale też wielu świeżo oddanym osiedlom mieszkaniowym.

Poza przykładami zagranicznych prac wielkoformatowych, uczestnicy wykładu obejrzeli w przygotowanej prezentacji bardzo wiele pięknych murali z polskich miast, m.in. Krakowa (piękny cykl ptaków na blokach osiedla) i Poznania („świecąca” nocą M. Skłodowska-Curie). Był przykład Łodzi, która dzięki muralom w 2014 r. otrzymała tytuł „Artystycznego Miasta” i posiada największą w Polsce zewnętrzną galerię miejską. Namalowany tu „Wiedźmin”  jest jednym z największych na  świecie.

Było też Opole ze swoją  Trasą Muzycznych Murali na osiedlach, z czego miasto uczyniło  atrakcję turystyczną związaną z poszukiwaniem „portretów” m.in. Anny Jantar, Krzysztofa Krawczyka czy Zbigniewa Wodeckiego.

A co w kwestii sztuki ulicznej słychać w Łowiczu? Jest dobrze! Czy „centrum” to Łowicki Ośrodek Kultury – z muralami we wnętrzach, na dziedzińcu czy na ścianach budynku od strony ul. Starorzecze? Jest ich tu bardzo wiele, a słuchacze mogli zobaczyć zdjęcia nawet tych, których już dawno nie ma, bo na ich miejscu powstały nowe.

Ale spokojnie można w mieście wyznaczyć Trasę Łowickich Murali, bo jak się okazuje, mamy ich bardzo wiele, o różnej tematyce i różnych autorów oraz w różnych częściach pelikaniego grodu. Bardzo popularne to murale miłośników Widzewa i murale historyczne. Przyjezdnych wita Kogut na Przystanku Łowicz. Swoje murale mają Szkoła Pijarska i Szkoła Podstawowa nr 2.

I są prace Marcina Tybusia, które podpisuje pseudonimem artystycznym „Tyber”. Jest autorem wielu murali w Łowiczu, które charakteryzują się często motywami lokalnymi lub bajkowymi. Do najbardziej znanych należą: „Księżak z książką" (na budynku Urzędu Miejskiego od strony ul. Starorzecze) oraz te na obiektach przepompowni ścieków (Błonie), na biurowcu Syntex (ul. Powstańców 1863 r.), na przepompowni Agros Nowa (ul. Marszałka J. Piłsudskiego), na pawilonie OSiR I (ul. Jana Pawła II), na ścianie ZSP nr 4 tzw. „Ekonomik” (ul. Kaliska), na dziedzińcu i we wnętrzach Łowickiego Ośrodka Kultury, przy Żłobku AKUKU (ul. Mickiewicza), na prywatnej kamienicy (ul. Sybiraków). W nieodległych okolicach   Łowicza również są jego prace, np. w Pilaszkowie na budynku Muzeum ZNP.

Ale jest też w Łowiczu mural największy w Polsce! Powstał na ścianie zakładu Agros Nova w Łowiczu.   Jego motywem przewodnim są łowickie krajobrazy i elementy związane z kulturą regionu.

Bardzo dziękujemy za ten wirtualny spacer szlakiem murali – szczególnie tych łowickich. A tych, którzy nie byli na wykładzie, zachęcamy do ich odnalezienia podczas spaceru po naszym mieście. Mamy się czy chwalić.