Na Sobótkach w Maurzycach już po raz czwarty

I znów było wesoło, tanecznie i ze śpiewem – wszak brali udział w radosnym wydarzeniu. Już po raz czwarty seniorzy z Łowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wzięli udział w „Sobótkach w Skansenie w Maurzycach” – wydarzeniu organizowanym przez Muzeum w Łowiczu.

W sobotę 21 VI 2025 r. wystąpili na plenerowej scenie w Maurzycach w popołudniowej części obchodów  najstarszego słowiańskiego święta obchodzonego w noc letniego przesilenia słońca 21–22 czerwca. To doroczne święto wiąże się z różnymi zwyczajami i obrzędami, z których   najbardziej znane jest puszczanie wianków na wodę.

Najpierw wystąpiła Formacja taneczna „Złote Babki i Złoty Johnny” w 3 układach tanecznych przygotowanych przez choreografkę Martynę Kuś-Rudnicką. Z gracją zatańczyli pod jej okiem w niespotykanie licznej grupie osób – i niech tak już zostanie!!!

Chór „Canticum” pod dyrekcją Aliny Kozy wykonał na żeńskie i męskie głosy a’ capella piosenkę ludową „W moim ogródeczku” oraz 2 kompozycje Stanisława Moniuszki – „Prząśniczkę” do słów Jana Czeczota oraz „Pieśń wieczorną” do wiersza Władysława Syrokomli. Panie pięknie się prezentowały w tej zieleni spódnic i czerwieni korali, ale elegancji nie brakowało też panom.

Na koniec zrobiło się energetycznie, bo na scenę wkroczyła formacja Zumba Gold (tu też był Johnny)  i razem z instruktorką Joanną Gałką -Walczykiewicz dali pokaz 3 układów choreograficznych. Nowe stroje zrobiły wrażenie!

Chwilę później sceną zawładnął Zespół Pieśni i Tańca Blichowiacy i dał pokaz tańców i przyśpiewek ludowych z Łowickiego, a na koniec utworzył niezwykły korowód i z muzyką i śpiewem poprowadził wszystkich nad Słudwię, by tam mogli rzucać na wodę swoje wianki uplecione z kwiatów i ziół.

Ten dawny słowiański zwyczaj symbolizuje puszczanie w niepamięć starych trosk i nadzieję na miłość i szczęście w przyszłości. Choć wróżba ta jest skierowana głównie do panien, wianki wrzuciły także seniorki z Łowickiego Uniwersytetu Trzeciego z tym samy przesłaniem – zapomnieć stare troski i radośnie patrzeć w przyszłość. Podziękowania należą się koleżance Zofii Guzek za przygotowanie wianków, które mogły rzucić na wodę – prezes Krystyna Kucharska , Jolanta Kliszko i Halina Skierska. Ale  życzenia wypowiadały w imieniu wszystkich słuchaczy i przyjaciół.

Pięknie było! Pięknie także dlatego, że występy się udały, świeciło słońce, a na widowni wśród grupy widzów siedzieli również inni słuchacze i przyjaciele Łowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którzy specjalnie przyjechali do Maurzyc, by im kibicować.  I to się nazywa wsparcie.

Dziękujemy Muzeum w Łowiczu za zaproszenie do udziału w święcie. Za rok też chętnie przyjedziemy.