„Dynamo” z wizytą u F. Chopina w Żelazowej Woli

Ależ ONI się rozkręcają! I w pomysłach, i w realizacji!!! Koło rowerowe „Dynamo” z Łowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w wakacje „kręci” coraz dalej i to z pomysłem na zwiedzanie coraz odleglejszych miejsc naszego regionu.

15 VII 2026 r. postawili sobie za cel wizytę w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina i Parku w Żelazowej Woli. Podeszli do realizacji zadania racjonalnie: odcinek Łowicz – Sochaczew (i z powrotem też) pokonali pociągiem. Ale już w Sochaczewie przesiedli się na swoje rowery i zaczęli krótkie zwiedzanie.

Co zdążyli zobaczyć w tym jednym z najstarszych miast na Mazowszu (pierwsza pisemna wzmianka o Sochaczewie pochodzi z 1221 r.)?

  • Most Warszawski na Bzurze,
  • Park im. Fryderyka Chopina – w bezpośrednim sąsiedztwie ruin Zamku Książąt Mazowieckich. Znajduje się tam Strefa Aktywności nad Bzurą, w niej m.in.: skatepark, pumptrack, placu zabaw dla dzieci, strefy relaksu, amfiteatr,
  • Różańcowy Ogród Zadumy – zaciszne miejsce położone na tyłach parafii pw. św. Wawrzyńca, tuż nad skarpą rzeki Bzury z dużą ilością zieleni, małymi kapliczkami i pomnikiem papieża Jana Pawła II.

Potem pospiesznie pokonali dystans ok. 8 km ścieżkami rowerowymi przez Chodaków do Żelazowej Woli, by zdążyć na prelekcję w sali kinowej Domu Urodzenia Fryderyka Chopina. Poświęcono ją George Sand – wybitnej francuskiej pisarce epoki romantyzmu, która w latach 1838–1847 była towarzyszką życia polskiego kompozytora. Wysłuchali tej godzinnej prelekcji z wielki zainteresowaniem, a potem jeszcze delektowali się muzyką Chopina graną na żywo podczas krótkiego koncertu. Na zwiedzanie Muzeum już im czasu nie wystarczyło, ale spacer po parku odbyli obowiązkowo i po chwili relaksu wyruszyli rowerami w drogę powrotną tą samą ścieżką rowerową.

Teraz zwrócili uwagę na dawne obiekty przemysłowe Chodakowa, ściśle związane z historią i rozwojem tej dzielnicy Sochaczewa: stary młyn wodny Repszów i dawne Chodakowskie Zakłady Włókien Chemicznych „Chemitex” (z trzema charakterystycznymi kominami), gdzie produkowano m.in. jedwab wiskozowy.

Brawa za ciekawą wyprawę!